0

Samotność w sieci

Posted by Grzegorz on kwi 25, 2007 in Blog

Jeśli masz już dość społeczności, treści tworzonych przez użytkowników, rekomendacji społecznych i generalnie wszystkiego co 2.0, możesz skorzystać z usług serwisu alleinr.de. Jak piszą jego twórcy, tutaj nikt nie patrzy, nikt nie ocenia, nie nawiązuje się z nikim kontaktów, nie zamieszcza się żadnej treści… jest jak w wizjach Kononowicza.

useless_accountJeśli natomiast dla odmiany chcesz poćwiczyć zakładanie konta lub edytowanie swoich danych w serwisie, do którego się zarejestrowałeś, polecam serwis uselessaccount.com. Tutaj możesz założyć konto zupełnie za darmo, a następnie edytować swoje dane tyle razy ile będziesz miał na to ochotę. Zupełnie za darmo. Zupełnie bez sensu. Dodam, że w serwisie zarejestrowało się już 10 000 osób (?). 

 
0

two much

Posted by Grzegorz on kwi 11, 2007 in Blog

Reklama video w Internecie jest nadal dosyć atrakcyjna i nowatorska z punktu widzenia „oglądacza”, a przede wszystkim zauważalna, a więc ma silny efekt brandingowy. Koszty emisji są coraz niższe, a dotarcie, dzięki rosnącej liczbie stałych łącz – coraz wyższe. Dlatego też jest coraz bardziej popularna. Sam byłem swego czasu orendownikiem takiej formy reklamy i miałem okazję jako pierwszy na rynku organizować kampanie z użyciem streamingu video na brandmarkach, w mailingach a nawet full screen.

WP_dwa_streamingi

Ale co za dużo to niezdrowo. Zwłaszcza, jeśli dwa streamingi odpalają się jednocześnie na tej samej stronie zagłuszając się nawzajem. Taki popis dała dziś Witrualna Polska, o czym świadczy poniższy zrzut ekranowy.

Rzeczywiście, liga mistrzów, do której, zapewne dzięki błędowi adserwera WP załapały się TP SA i Discovery ;)

 
2

… lub czasopisma

Posted by Grzegorz on kwi 8, 2007 in Blog

Według opublikowanego niedawno raportu IAB i PwC dotyczącego rynku brytyjskiego, w 2006 roku wydatki na reklamę w Internecie po raz pierwszy w historii przekroczyły wydatki na reklamę w prasie ogólnokrajowej. Wyniosły one odpowiednio GBP 2 mld i 1,9 mld, co stanowiło 11,4% oraz 10,9% udziałów w ogólnych wydatkach na reklamę w Wielkiej Brytanii. Warto też zwrócić uwagę na fakt, że na reklamę w Internecie brytyjskie firmy wydały ponad 50% tego, co wydały w telewizji (GBP 3,9 mld). Te dane pokazują siłę „najbardziej interaktywnego spośród wszystkich mediów” na wyspach brytyjskich, które, niestety, w tym względzie są ewenementem w skali światowej. Są też ewenementem w innych dziedzinach, jak np. liczby emigrantów z Polski, jakości jedzenia, urody kobiet, ale to temat na inny artykuł… 

Polsce niestety jeszcze daleko do takich wskaźników. Jak na razie udało nam się przeskoczyć kino. Yay for us! :)

Pozostając w temacie walki Internetu i prasy warto zastanowić się chwilę nad wynikami badań porównujących stopień przyswajalności informacji czytanych w Internecie i w prasie, wzmiankę o których opublikowały niedawno Wirtualnemedia.pl. Wyniki wskazują, iż osoby czytające wiadomości w Internecie przyswajają znacznie więcej informacji niż osoby czytające prasę. Badanie „EyeTrack07″ przeprowadził Pointer Institute w Stanach Zjednoczonych. Jak nazwa badania sugeruje, przy zbieraniu danych wykorzystano technikę eye-trackingu. Z natury jestem sceptykiem i wszelkie tezy poddaję krytyce (dlatego też na studiach profesorowie nazywali mnie „Mr But”; na szczęście nie „Mr Butt” ;)), a więc i te wyniki wzbudziły we mnie od razu podejrzenie. Pozwoliłem więc sobie poguglować i dotarłem do źródła informacji. Najbardziej interesującym wydaje się być to, iż czytelnicy wiadomości w sieci znacznie częściej czytali cały artykuł gdy już zdecydowali co przeczytać oraz to, że lepiej zapamiętywali przeczytane informacje. Jednym z czynników wpływających na taki stan rzeczy jest zapewne bardziej atrakcyjny layout wiadomości sieciowych – więcej kolorów czy informacji dodatkowych (np. FAQ). Potwierdza to dodatkowe badanie sześciu różnych layoutów prasowych, które przeprowadzono przy okazji tego badania. Być może na odbiór treści wpływa także inny styl pisania uprawiany przez dziennikarzy „internetowych” i „papierowych”, ale o tym zapewne więcej niż ja mógłby powiedzieć mój brat mający doświadczenie na obu polach.

Czyżby więc następował nieunikniony zmierzch prasy? Czy papierowe dinozaury zostaną wyparte przez elektroniczne ssaki? Zapewne jeszcze trochę przyjdzie nam na to poczekać, jednak nawet polskie gazety i czasopisma zdają się dostrzegać nieuchronnie zbliżające się czoło lodowca, który zmiecie ich z powierzchni ziemi.

Copyright © 2012 Berezowski.net Creative Commons License. Theme by Laptop Geek. Any Feed Reader