To już gruba przestada. Wchodzę na stopklatka.pl, by sprawdzić gdzie grają interesujący mnie film i co widzę? Nic. A w zasadzie widzę pięć nakładających się na siebie reklam, z których dwie są reklamami video! To książkowy przykład tego jak NIE powinno się robić biznesu w internecie. Ludzie ze stopklatka.pl najwyraźniej tego nie rozumieją.


Z podobnym problemem spotykam się w ostatnich dniach zaglądając na Gazeta.pl (reklama HP w pewnym momencie leci na fullscreen i dopiero po kilku sekundach pojawia się malutki krzyżyk). Żenada.pl.