2

Pornografia w sieci

Posted by Grzegorz on lis 22, 2008 in Blog

Poniższy film prezentuje kilka faktów o ilości pornografii w Internecie. Nie zweryfikowałem ich, ale liczby wydają się prawdopodobne. Poza tym, forma prezentacji jest bardzo wciągająca. Nawet, jeśli to reklama jednego z wymienionych tam serwisów. To kolejny dowód na to, że w prezentacjach biznesowych często bardziej liczy się forma niż treść.

 
3

niektóre reklamy są po prostu lepsze

Posted by Grzegorz on lis 15, 2008 in Blog

Przy okazji wczorajszej rozmowy z kolegą, który właśnie kupił sobie Xbox’a, przypomniała mi się ubiegłoroczna kampania Gears Of War. Według mnie jest rewelacyjna zarówno jeśli chodzi o sam pomysł, jak i wykonanie.

Chyba pierwszy spot promocyjny w rewelacyjny sposób łączy screeny z gry z muzyką. Kontrast między nimi tworzy niepowtarzalny klimat.

Po tym nastąpiła seria reklam, które po prostu wyciskają łzy z oczu. Tak, okazuje się, że jest to możliwe nie tylko w przypadku reklamy społecznej ;-). Z pozoru banalna fabuła gry SF została przekształcona w… kawałek historii ludzkości i opowiedziana z punktu widzenia weteranów wojny gatunku ludzkiego z agresorami z innej planety. Mnie, pamiętającego opowieści dziadka z frontu i uwielbiającego w dzieciństwie wizyty w Muzeum Wojska Polskiego, chwyciło za serce. Zapewne wiele pokoleń Amerykanów, którzy bohaterskich opowieści z Korei, Wietnamu, Afganistanu czy Iraku wysłuchują jeszcze częściej, zareagowało podobnie. Z resztą popatrzcie sami jak Chief Commander zmieni(ł) naszą historię.



Nawet materiały nakręcone podczas kręcenia reklamy zostały sprytnie wplecione w tę historię. Chapeau bas…

Podobny zabieg stylistyczny zastosowała agencja Lean Mean Fighting Machine w krótkim filmie autopromocyjnym, o którym pisałem wcześniej.

 
2

zmiany, zmiany, zmiany

Posted by Grzegorz on lis 5, 2008 in Blog

Poniższa prezentacja jest z ubiegłego roku, ale ja trafiłem na nią dopiero dzisiaj. Co tu komentować? Należy się chyba zastanowić nad tym, jak bardzo elastyczni musimy się stać, by przetrwać i nie dostać paranoi w nadchodzących czasach. Jak żyć z myślą, że to, czego uczymy się teraz, za kilka(naście) lat zapewne będzie nieaktualne i bezużyteczne. Wiedza i umiejętności, które nabywamy i wydaje nam się, że stanowią nasz kapitał, zdewaluuje się zanim zdążymy odejść na emeryturę, nawet pomostową. Co więc robić? Wydaje się, że trzeba przede wszystkim nauczyć się być elastycznym. Tylko czy urzędnik będzie chciał zostać maszynistą, maszynista programistą, a programista – pielęgniarką? A może, niczym w książce Nancy Kress “Hiszpańscy żebracy”, praca stanie się przywilejem dla elity, a większość społeczeństwa będzie po prostu egzystowała nie dowiadując się nigdy czym jest praca?

Copyright © 2010 Berezowski.net Creative Commons License. Theme by Laptop Geek. Any Feed Reader