ekologia, głupcze
Wszyscy twierdzą, że nadchodzący rok będzie stał pod znakiem kryzysu. Ja natomiast twierdzę, że będzie stał pod znakiem zdrowej, ekologicznej oszczędności. Takie sytuacje jak obecna sprawiają bowiem, że zaczynamy “zdrowiej” myśleć i szukać oszczędności. A, jak się okazuje, “bycie zielonym” przynosi realne oszczędności. Dowodzi tego choćby Google opisując swoje ekologiczne serwery, które oszczędzają prąd, emitują mniej (lub przyczyniają się do mniejszej emisji) CO2 oraz zużywają mniej wody. W sumie daje to rocznie oszczędność rzędu 30 USD na jednym serwerze. Google ma ich setki tysięcy, więc łatwo policzyć, że oszczędności są spore. Przy okazji, ich serwery są poddawane w 100% recyklingowi lub znajdują inne zastosowanie, co jeszcze bardziej wpływa na ulżenie naszej biednej matce Ziemi.
Przy okazji, tyle mówi się o szkodliwym wpływie pojazdów spalinowych na środowisko i powiększanie dziury ozonowej. Niedługo ekonomiczność samochodu będzie się mierzyło nie w spalaniu, lecz w poziomie emisji CO2. Tymczasem okazuje się, że to zwierzęta hodowlane najbardziej przyczyniają się do degradacji atmosfery ziemi wydzielając 18% wszystkich gazów cieplarnianych. To więcej niż wszystkie samochody, autobusy, ciężarówki i samoloty razem wzięte! Wychodzi więc na to, że w trosce o środowisko zamiast przesiadać się na rowery powinniśmy w pierwszej kolejności zrezygnować z szynki na rzecz tofu :-)


a to znaczy, że rzeźnie są ekologiczne ;)