0

Foursquare w Polsce

Posted by Grzegorz on maj 6, 2012 in Blog

Ten serwis geolokalizacyjny, tak popularny za granicą, nadal nie może sobie znaleźć miejsca na polskim rynku. Podobnie z resztą jak inne tego typu usługi, których użytkownikami nadal są jak na razie polscy „innovators”.
Polskie firmy też nie garną się do tego by z foursquare’a korzystać. Promocji (tzw. „specials”) jest jak na lekarstwo. W żadnym sklepie czy knajpie nie widziałem też naklejki „znajdź nas na Foursquare”, która drastycznie podnosi konwersję.

Tymczasem internetowy sklep z garmi komputerowymi inmudo.pl postanowił (mam nadzieję, że było to działanie zamierzone) w wykorzystać ten serwis do własnej promocji w bardzo prosty, a przez to ciekawy sposób – użytkownik inmudo.pl został po prostu „burmistrzem” Stadionu Narodowego. W ten sposób każdy, kto chce się zalogować na Stadionie widzi intrygującą nazwę burmistrza. Zapewne niejednen zaspokoi swoją ciekawość i sprawdzi, co kryje się pod tym adresem. A zapewne użytkownicy Foursquare’a, którzy odwiedzają Stadion Narodowy to w znakomitej większości fani gier komputerowych (choćby FIFA…). Tak więc inmudo.pl trafia idealnie w grupę docelową. Brawo za pomysł i wykonanie :)

inmudo.pl

Tagi: ,

 
5

Aspołeczny Kindle i sok pomarańczowy

Posted by Grzegorz on kwi 23, 2011 in Blog

Amazon KindleNie, Kindle nie jest aspołeczny dlatego, że wciągnięci w lekturę zapominamy o ludziach wokół nas. Jako czytnik e-booków jest świetny. Technologia, w której wykonany jest ekran, robi niesamowite wrażenie – naprawdę prawie jak prawdziwy papier, choć bardziej jak nadruk na jasnoszarym plastiku, co umożliwia zdecydowanie bardziej komfortowe czytanie niż z ekranu komputera / iPada. Wybór książek jest ogromny (w Polsce prawie 700 tysięcy tytułów, choć praktycznie żadnych po polsku), ceny niższe niż dla wydań papierowych, a na dostawę czeka się kilkanaście sekund zamiast dni. W dodatku można za darmo pobrać pierwszy rozdział każdej książki, co dla mnie jest dużą zaletą, bo w przypadku wielu kończyło się po kilkunastu/kilkudziesięciu stronach. Całą bibliotekę można zabrać ze sobą w dowolnie długą podróż, bo bateria wydaje się starczać na miesiąc czytania (z wyłączonym WiFi, bez 3G). Gdy zmęczy nas czytanie, możemy włączyć tryb „text-to-speech” i książkę zacznie za nas czytać lektor. Ma trochę problemów z interpunkcją, ale da się zrozumieć. Poza lekturą zakupioną w Amazon można też czytać własne dokumenty (PDF, DOC, TXT…) – wrzucone wprost z komputera lub przekonwertowane przez Amazon na odpowiedni format (po wysłaniu e-mailem na konto naszego Kindle). Kindle ma nawet przeglądarkę internetową, więc przy odrobinie wytrwałości można poczytać wiadomości na stronach www, choć ze względu na trudną nawigację, sporą bezwładność ekranu i brak kolorów, lepiej ograniczyć się do blogów, które najlepiej zasubskrybować przez serwis typu Google Reader. Na dodatek kabel łączący Kindle z komputerem to standardowe micro USB, więc jeden mniej do zgubienia.

Ale dlaczego właściwie aspołeczny? Przecież Kindle umożliwia dzielenie się podkreśleniami i notatkami do posiadanych przez nas tytułów z innymi ich czytelnikami (świetny sposób na komunikowanie się dla agentów i terrorystów), a nawet publikowanie cytatów na Twitterze i Facebooku. Po pobraniu kilkunastu książek uświadomiłem sobie, że nigdy nie staną na mojej półce, nigdy ich nikomu nie pożyczę, a jak zaczną mi zabierać miejsce, nie oddam ich do biblioteki. Tak właśnie robiłem dotychczas. Znajomi, którzy mnie odwiedzali,  penetrowali regały z książkami i coś pożyczali, często bezzwrotnie. Regularnie oddawałem do bibliotek publicznych książki, których już nie potrzebowałem – tam mają drugie życie. Z Kindle jest to niemożliwe. Jeszcze niedawno działały podobno jakieś serwisy internetowe umożliwiające wypożyczanie książek pomiędzy użytkownikami Kindle, ale Amazon zakończył z nimi współpracę i jak na razie nic nie słychać o tym żeby sam miał udostępnić taką możliwość. A przecież nie pożyczę komuś całego czytnika. Raz kupiona książka pozostanie już moja, żadna biblioteka nie dostanie jej gdy już mi się znudzi. Nikt też nie zobaczy okładki książki, którą będę czytał w kawiarni, w metrze czy w parku i nie pomyśli „może też warto to kupić i przeczytać?” (nie pamiętam gdzie czytałem artykuł o śmierci okładki…). Z takim gadżetem w ręku jak Kindle można za to wyjść na nowoczesnego intelektualistę.

Ale nawet Kindle nie przebije gadżetu, który kupiłem wczoraj – elektryczna wyciskaczka do owoców. Najzwyklejsza, za 50 zł, z pobliskiego supermarketu (w internecie można takie kupić za 25 zł). Z jednej pomarańczy i połówki grapefruita w 3 minuty, włączając czas na umycie sprzętu, dostaniecie szklankę pysznego, zdrowego soku. Nie ma porównania z tymi z kartonu. Polecam tak samo gorąco jak czytanie książek.

wyciskacz

PS. Nie wiecie czy są jakieś skutki uboczne związane z przedawkowaniem cytrusów?

Tagi: , ,

 
2

Pisuarowa użyteczność

Posted by Grzegorz on sty 26, 2011 in Blog

Za dawnych czasów studenckich spędzanych w Holandii przez dłuższy czas intrygowała mnie zagadka much namalowanych wewnątrz pisuarów w klubach. W końcu jeden z lokalnych znajomych zlitował się i wyjaśnił mi tę zagadkę. Otóż obecność muchy sprawia, że podpici faceci usilnie starają się w nią trafić. Mucha natomiast jest namalowana w takim miejscu, że strumień cieczy skierowany w to właśnie miejsce nie rozbryzguje się poza pisuar. Genialnie pomyślane!

Odwiedzawszy w ostatni weekend jeden z warszawskich lokali ponownie natknąłem się na zapamiętany z lat młodości wizerunek muchy. Ciekawe, że ten pomysł jest tak rzadko stosowany. Babcie klozetowe na pewno by się ucieszyły.

mucha w pisuarze

mucha w pisuarze

Tagi:

 
0

I znowu zmiana

Posted by Grzegorz on gru 21, 2010 in Blog

Facebook jest chyba permanentną betą, podobnie jak kiedyś Gmail, którego użytkownicy tak przywykli do napisu „beta” w logo, że po jego usunięciu (po trzech bodaj latach) podniosła się awantura niczym po redesignie logo GAPa. Dziś dopatrzyłem się małej strzałki u góry news feedu, kliknięcie której wywołuje menu umożliwiające zdefiniowanie tego, co chcemy czytać.

W zaawansowanych opcjach można nawet ręcznie zdefiniować, posty których znajomych mają nam się pojawiać.

Ciekawe, co nowego pojawi się jutro…

Tagi:

 
0

Nowy wygląd fan page’y na Facebooku

Posted by Grzegorz on gru 19, 2010 in Blog

Podczas ostatniego trzęsienia ziemi na Facebooku nie zwróciłem uwagi na jedną istotną zmianę, która jest ważna dla właścicieli, twórców i administratorów fan page’y na Facebooku. Otóż, jak podaje serwis Mashable.com, zniknąć mają zakładki! Zostaną zastąpione menu w lewej kolumnie. Ciekawe, z czego wynika ta zmiana i jak wpłynie na zmiany w odwiedzalności zakładek. Poniżej screen z podglądem nowego layoutu fan page’a (źródło: Mashable.com).

new Facebook fan page design

Tagi: ,

Copyright © 2012 Berezowski.net Creative Commons License. Theme by Laptop Geek. Any Feed Reader